Uncategorized

Manicure hybrydowy krok po kroku

Manicure hybrydowy na dobre podbił serca Polek. Nie jest on trudny do zrobienia, a dobrze wykonany przetrwa nawet 3 tygodnie. Pokaże Wam, jak w kilku krokach, osiągnąć zadowalający efekt.

Do wykonania potrzebujemy:

  • pilnik (najlepiej papierowy, gradacja 240) oraz blok polerski,
  • drewniany patyczek do skórek,
  • cążki,
  • cleaner,
  • bazę, top oraz lakiery hybrydowe,
  • oliwkę do skórek.

manicure1IMG_9304

1. Krok: Odsuwamy skórki za pomocą drewnianego patyczka, a następnie usuwamy (jeśli jest taka potrzeba) za pomocą cążek.

2. Krok: Piłujemy paznokcia, nadając pożądany kształt. Najlepiej użyć do tego papierowego pilnika o gradacji 240. Ja najczęściej kupuję pilniki w kształcie łódki – z jednej strony okrągłe, z drugiej proste, dzięki temu mogę opiłowywać różne kształty w zależności od preferencji. Następnie za pomocą bloku polerskiego delikatnie matowimy płytkę paznokcia. Tak przygotowany paznokieć czyścimy z pyłków za pomocą szczoteczki oraz dokładnie odtłuszczamy cleanerem. Pamiętajcie, że na prawidłowo przygotowanym paznokciu hybryda będzie się lepiej trzymać!

manicure10IMG_9272

3. Krok: Nakładamy na paznokieć cienką warstwę bazy do hybrydy (pamiętajcie o wykończeniu wolnego brzegu!) i utwardzamy w lampie. Bazę i top utwardzam nieco dłużej niż kolor – w tym przypadku 1 min w mojej lampie 48 W. UWAGA! Nie odtłuszczamy bazy! Tzw. lepka warstwa, czyli warstwa dyspersyjna działa jak klej. Łączy nam poszczególne warstwy lakierów, dlatego ważne jest aby jej nie usuwać.

  • OPCJONALNIE – Jeśli masz słabe paznokcie i chcesz je wzmocnić dodatkową warstwą to na tym etapie na bazę należy nałożyć SEMI HARDI (hybrydę budującą, która pogrubi nieco paznokieć). Nakładamy ją tak samo jak bazę pamiętając, że jest ona nieco gęstsza, dlatego należy ją aplikować powoli i delikatnie – utwardzamy w lampie.

manicure7IMG_9278

4. Krok: Na utwardzoną bazę (bądź hardi) aplikujemy warstwę kolorowej hybrydy i utwardzamy (u mnie 30 sek – 48W). Zaleca się nałożenie 2-3 warstw koloru (po każdej aplikacji utwardzamy). Kolory jaśniejsze, zwykle potrzebują 3 warstw do pełnego pokrycia, natomiast ciemniejsze pokrywają zazwyczaj już po 2. Jest to oczywiście zależne od firmy, na której pracujecie. UWAGA! Aplikujcie naprawdę cienkie warstwy koloru. Zdarza się, że przy zbyt grubej warstwie lakier nam się “warzy”, robi się pomarszczony i niestety musimy zrobić paznokcia od nowa. Uważajcie również, aby nie zalać skórek.

manicure6IMG_9285

manicure3IMG_9295

5. Krok: Ostatnim krokiem to wykończenia Waszego pięknego manicure hybrydowego jest nałożenie TOPu. Osobiście najbardziej lubię pracować na TOPie NO WIPE, którego nie trzeba później odtłuszczać. Po wyciągnięciu z lampy (1 min – 48W), paznokieć jest po prostu gotowy. Według mnie, TOP ten lepiej się błyszczy i jest bardziej odporny na zarysowania i matowienie niż zwykły. Po wyciągnięciu pazurków z lampy i odtłuszczeniu (w przypadku zwykłego TOPu), smarujemy skórki wokół oliwką i cieszymy się pięknymi pazurkami nawet przez 3 tygodnie :-)))

Koniecznie dajcie znać, jak Wam wyszedł Wasz manicure hybrydowy. 🙂

manicure2IMG_9302

Advertisements
Od czego zacząć przygodę z paznokciami

Od czego zacząć przygodę z paznokciami

Od tego postu powinnam zacząć mojego bloga 🙂 Dlatego szybko nadrabiam to niedociągnięcie i zasypuje Was morzem informacji! Często na forach, Instagramie czy Facebooku pojawiają się Wasz komentarze pod zdjęciami, że bardzo chciałybyście zacząć pracować z paznokciami, ale nie wiecie od czego rozpocząć.

biurkoIMG_9162

Na początku należy zdać sobie sprawę, że każde hobby, nawet takie które w przyszłości ma przynosić zyski, wymaga dużego nakładu pracy oraz pieniędzy. Warto zatem zastanowić się, czy to naprawdę to o czym zawsze marzyłyśmy? Czy warto jest poświęcić czas i pieniądze dla kolejnej zachcianki, która po tygodniu nam się znudzi? Nie chcę oczywiście odradzać tego pomysłu, ale zanim zdecydujecie się na zakup sprzętu oraz pójście na szkolenia, możecie potrenować malowanie paznokci zwykłymi lakierami, a tworzenie wzorków na kartce. Brzmi irracjonalnie, ale wierzcie mi, że nawet po zakupie cudownego zestawu startowego nie zaczniecie od razu malować skomplikowanych stylizacji. Dla mnie najtrudniejsze było nauczenie się malowania prostych linii. Dlatego też zachęcam do trenowania ręki, w każdej chwili, na każdym materiale, czy to paznokieć czy kartka papieru 🙂

Ok, jeśli po przeczytaniu tego tekstu nadal jesteście przekonane, że pazurki są Waszą nową pasją, to zachęcam do dalszej lektury.

Na rynku dostępne są obecnie pakiety startowe (np. Semilac, Indigo), w których znajdziecie wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy do rozpoczęcia pracy. Jeśli z góry zakładacie, że będziecie robić paznokcie tylko sobie – nie warto inwestować w pakiety z dużą lampą, wystarczą takie z mostkiem. Jeśli bierzecie pod uwagę wykonywanie stylizacji nie tylko sobie, lepiej kupić z większą i wydajniejszą lampą.

lakieryIMG_9176

Podstawowe pakiety startowe zawierają:

  • Lampe UV/LED,
  • Base/Top,
  • waciki bezpyłowe,
  • aceton,
  • cleaner,
  • pilniki/blok polerski,
  • kilka sztuk wybranych lakierów/żeli.

I to na początek w zupełności wystarczy 🙂 Jeśli okaże się, że pazurki Was wciągnęły i co rusz dokupujecie nowe kolory, a Wasza miłość do malowania z dnia na dzień rośnie, to warto zaopatrzyć się w dodatkowe, bardzo pomocne produkty.

W co warto zainwestować:

  • Lampę Led na biurko, która zapewni Wam dobre światło podczas malowania,
  • Frezarkę, która zapewni idealne przygotowanie paznokcia pod manicure(pewnie zapytacie: tylko jaką? jestem zwolennikiem kupowania tańszych wersji frezarek -moja kosztowała ok. 200 zł, gdyż przy częstej pracy nieraz spadnie Wam rączka, co grozi uszkodzeniem i rzadko kiedy podlega gwarancji. Lepiej więc nie inwestować dużej ilości pieniążków w tego typu sprzęt. Zachęcam jednak do zakupu profesjonalnych frezów do skórek oraz do masy, które BARDZO ułatwią Wam pracę!), ,
  • Cążki do skórek, które pozwolą usunąć niepotrzebny naskórek (cążki możecie znaleźć w bardzo różnym przedziale cenowym – ja zazwyczaj kupuję takie za 20-40 zł max. Powód? Niestety moje cążki w czasie dezynfekcji oraz poprzez używanie i upadki, dość mocno się tępią, dlatego co jakiś czas i tak muszę je wymieniać. U mnie najlepiej sprawdzają się cążki z jak najkrótszym ostrzem),
  • Sterylizator, bo higiena pracy to podstawa!!! (wybrałam sterylizator kulkowy, ze względu na cenę oraz opinie, które uzyskałam od dziewczyn z dłuższym stażem przy stylizacji paznokci),
  • Dozowniki do cleanera i acetonu, które będziecie mieć zawsze pod ręką i zaoszczędzą Wam czasu na każdorazowe okręcanie i zamykanie butelki (płyny przecież wyparowują!), kiedy zaczniecie robić już po kilka/kilkanaście stylizacji dziennie 🙂 ,
  • Pędzelki – dobre pędzelki to podstawa. Ułatwią Wam pracę i pomogą stworzyć piękne stylizacje. Polecam wybierać te najcieńsze, którymi możecie wykonać nawet najbardziej precyzyjne wzory. Do moich absolutnych “must have” należą pędzelki z Semilaca, Indigo oraz MisteroMilano, które służą mi do malowania konturów i najdrobniejszych elementów stylizacji. Mam je już 2 lata i nadal wspaniale się na nich pracuje. Posiadam też kilka niemarkowych pędzelków, ale niestety żadne nie były tak cienkie jak te do profesjonalnych stylizacji. Niestety tańsze wersje czasami podczas malowania gubiły włosie, co było bardzo irytujące.

Mam nadzieję, że ten post ułatwi Wam skompletowanie swojej pierwszej wyprawki stylistki paznokci 🙂 A może uważacie, że jeszcze czegoś brakuje w moim MUST HAVE??? Czekam na Wasze opinie, a już niebawem wpis o szkoleniach 🙂

cazkiIMG_9181

wzornikiIMG_9206